BMW X1 jako Jabłko Niezgody
13 sie | Mateusz Durmaj | Tagi:bmw, BMW X1, BMW X3, BMW X5, SUV

Upadek ideałów. Koniec tradycji. Takie stwierdzenia coraz częściej padają podczas licznych dyskusji na temat BMW oraz jego oferty modelowej. Od wielu lat bawarski producent słynął głównie z produkowania sportowych aut oraz luksusowych limuzyn. Jednak czasy się zmieniają. Wprowadzano co i raz nowe modele zupełnie odbiegające od typowych dla marki koncepcji. Początkiem zmian była seria 1 jako odpowiedź na A-klasę Mercedesa. Już wtedy część fanów BMW nie mogła się pogodzić z tym, że ich ulubiona marka zaczęła produkować kompakty.
Wraz z upływem lat pojawiały się nowe pomysły. Naszym oczom ukazało się uterenowione X5. Terenowe BMW? To niemożliwe? A jednak. Samochód świetnie się sprzedaje i zyskał uznanie wśród wielu klientów. Jednak warto zauważyć, że podobnej ?profanacji? dopuściło się Porsche prezentując Cayenne i odniosło ono nie lada sukces. BMW X3 i X6 nie ominęły podobne nieprzychylne komentarze, a statystyki sprzedaży wskazują na to, że auta te zyskują coraz więcej klientów i wpisały się na stałe w ofertę niemieckiego producenta.
Ostatnią nowością z logo BMW na masce jest model X1. Zgodnie z ideą oznaczeń jest to najmniejsze auto w gamie ?X?. W istocie jest krótsze i niższe od X3 o ponad 10cm. Również cena jest niższa i za podstawową wersję trzeba będzie zapłacić niecałe 132 tysiące złotych. BMW X1 z pewnością doczeka się konkurencji stworzonej przez Audi, czy też Mercedesa. Osobiście samochód ten bardzo przypadł mi do gustu. Z tego powodu prawie każdy, z kim rozmawiam na temat BMW X1, wypytuje się co ja w nim widzę.
Mała miejska ?terenówka? jaką jest X1 wydaje się być świetnym samochodem do jazdy na co dzień. Niewielkie wymiary jak na tego typu auto ułatwiają sprawne poruszanie się w korkach oraz znalezienie miejsca parkingowego, co np. może być uciążliwe w przypadku większego BMW X5. Jest to jednocześnie wystarczająco pojemny samochód aby pojechać ze znajomymi na weekend z dala od miasta lub zrobić większe zakupy w sklepie meblowym. Nie musimy obawiać się wysokich krawężników oraz wyboistych bezdroży gdzie zwykła osobówka wyładowana po brzegi bagażami ma tendencje do szorowania podwoziem.
Wierzę, że inżynierowie BMW zadbają, aby X-jedynka dawała dużo radości z jazdy tak jak każdy inny model. Producent z góry założył, że X1 dostępna będzie tylko z napędem na cztery koła xDrive. W połączeniu z 2-litrowym dieslem, który w najmocniejszej konfiguracji rozwija moc 204 KM i 400 Nm auto rozpędza się do pierwszej setki zaledwie w 7,3 sekundy, a maksymalna prędkość jaką jest w stanie rozwinąć to 205 km/h.
Bardzo ważna jest też stylistyka. Nadwozie X3 już się opatrzyło i kanciaste kształty nie każdemu przypadły do gustu. W X1 wyraźnie widać elementy nowego trendu BMW. Ogromne nerki znane z serii 7 dobrze komponują się z masywną bryłą. Rzekłbym nawet, że duża atrapa chłodnicy lepiej wygląda w X1 niż w niedawno zaprezentowanej ?siódemce?. Wyraźne przetłoczenia na masce oraz na drzwiach nadają autu sportowego charakteru, którym powinny odznaczać się wszystkie samochody z logiem BMW na masce. Mniej udany natomiast wydaje się być tył X1. Przypomina on SsangYonga skrzyżowanego z Subaru Tribeca.
Jestem przekonany, że BMW X1 znajdzie wielu entuzjastów. Prawdopodobnie wraz z wprowadzeniem nowego modelu do salonów spadnie zainteresowanie leciwą już X-trójką. BMW raczej nie zagrozi takim producentom kompaktowych SUV-ów jak Toyota czy Suzuki ze względu na cenę, ale z pewnością stworzy nową propozycję dla ludzi szukających samochodu tej wielkości ale z lepszym wyposażeniem i wykończeniem wnętrza.



