Skrót wiadomości, czyli Motoserwis 27.03.10
mar 27
paź 28
Reportażem Cezarego Łazarewicza – korespondenta “Polityki” z olimpiady w Pekinie rozpoczynamy cykl artykułów Motoryzacja na świecie. W kolejnych odsłonach będziemy odwiedzać najciekawsze zakątki globu pieczołowicie relacjonując napotkane motoryzacyjne fenomeny. Dziś zapraszamy do rzucenia okiem na ulice stolicy Chin…
Informacje o dominacji chińskiego roweru nad samochodem są mocno przesadzone. Jeśli ktoś jeszcze pamięta archiwalne sceny z czasów towarzysza Mao, gdy tysiące rowerów suną przez plac Tiannanem, powinien jak najszybciej o tym zapomnieć. Dziś dwunastoma pasami ruchu, którymi do niedawna jeździły rowery, pędzą samochody. Może nie za bardzo luksusowe – bo głównie Volkswageny, Hyundaie i Peugeoty – ale jest ich w samym Pekinie około 10 mln. I tylko, dlatego że władze w czasie Igrzysk Olimpijskich, pozwoliły jeździć na przemian tym z rejestracjami parzystymi i nieparzystymi, nie podusiliśmy się w smogu.
wrz 29
Zbudowano ostatnio niezwykłe auto. W pewnym sensie zaskakujące, ale też wracające wiarę w motoryzację i jej podle podszyty zyskiem romantyzm. I bazujące na czymś kompletnie do tego zadania nie predestynowanym. Co by nie mówić, Volkswagen Passat, bo to on jest genezą tego fenomenu, to jeden z najpopularniejszych modeli w swojej klasie. Zaprojektowany jako auto politycznie poprawne, typowy przedstawiciel klasy średniej. Samochód dobry. Kropka. Bardziej unikający irytowania indywidualizmem, niż mogący czymkolwiek zaskoczyć. Samochód… dla ludu. Ale co gdy ludowi przeje się fizis auta popularniejszego, niż poranne radiowe wywiady obśmiewające Ojca Dyrektora. Trzeba salwować się… kopią.
wrz 20
Pomyślałem, że uzupełnię nasz test SUV-ów, który znajdziecie poniżej kilkoma plikami wideo przedstawiającymi reklamy tych aut. Testowaliśmy Opla Antarę, VW Tiguana oraz SsangYonga Actyona.
Niestety nie udało mi się znaleźć reklamy Actyona, ale w zamian publikuję materiał dotyczący jego brata Actyona Sports. Jest to to samo auto, jedynie w innej wersji nadwoziowej, ze skrzynią ładunkową.
VW Tiguan:
Opel Antara:
SsangYong Actyon Sports:
Zwraca uwagę podobieństwo dwóch pierwszych. Czy naprawdę nie da się promować tego typu auta inaczej, niż jako wygodnego, szybkiego sposobu przedarcia się przez miejską dżunglę? SsangYong daje nam inną możliwość, ale czy lepszą? Mnie spośród tych trzech reklam najbardziej podoba się ta z Tiguanem (może dzięki Heidi Klum:) ), jakie jest wasze zdanie?
wrz 20
Wzięliśmy pod lupę trzy SUVy zupełnie różnych marek samochodów. Dwóch europejskich potentatów Opel i Volkswagen, którzy modelami Antara i Tiguan walczą o czołowe pozycje sprzedaży na dynamicznie rozwijającym się rynku małych miejskich terenówek. Naprzeciw nich nieco egzotyczna propozycja z Azji ? koreański Ssang Yong Actyon. Czy ma szanse dorównać liderom?
Wszechobecna moda na samochody klasy SUV w końcu dotarła do Polski. Wzrost popularności tego typu pojazdów zawdzięczamy ich wszechstronności, powszechnej opinii o wysokim standardzie bezpieczeństwa oraz rosnącej dostępności na polskim rynku. W cenie nieznacznie przewyższającej średniej klasy, dobrze wyposażone kombi, praktycznie każda licząca się marka oferuje samochód o znacznie wyższym prestiżu ? SUV. Za ok. 120 tys zł możemy nabyć każde z testowanych przez nas aut.
Opel Antara to model bliźniaczy z koreańskim Chevroletem Captivą. Zmruż oczy, a zauważysz jak podobne są do siebie. Globalizacja i unifikacja ? to dwa słowa, których nie sposób nie napisać przy logo General Motors. Czy to jednak źle? Bywało lepiej? Z tej samej strony przyjechał do nas egzotyczny jaki na polski rynek SsangYong Actyon ? samochód niezwykle kontrowersyjny z racji wykorzystanej stylistyki. Producent reklamuje swoje modele w zwracający uwagę sposób ? trudno przejść obojętnie obok hasła ?Koreańska marka, niemiecka technologia?. Złośliwi wytykają zasadność mocy obu składników tego hasła, według nas warto dać szansę. Dwóm pojazdom produkowanym w Korei przeciwstawiliśmy nowość na rynku małych SUV-ów ? Volkswagena Tiguana. Model zbliżony konstrukcyjnie z Golfem, ale stylistycznie przypominający większego i bardziej prestiżowego brata Touarega. Nowy VW wchodzi przebojem na rynek z zamiarem poważnego nań namieszania, lecz czy nie są to tylko czcze przechwałki marketingowców? Na pewno nie ? auto w pewnym sensie już osiągnęło sukces. Moce produkcyjne fabryki nie nadążają za zapotrzebowaniem na Tiguany, w efekcie czego chcąc stać się posiadaczem jednego z nich, skazani jesteśmy na kilkumiesięczny okres oczekiwania. Pomimo podobnej ceny i rozmiarów zewnętrznych, auta są kompletnie różne. Zbliża je rodzaj zastosowanej jednostki napędowej. Wszystkie dysponują 2-litrowymi turbodieslami z systemami wtrysku common rail. Poza tym ? feeria spektakularnych różnic.
Zacznijmy od Actyona. Jego ekstrawagancka powierzchowność to wyznacznik gustów, podoba się lub nie, ale trudno jest nie mieć zdania na ten temat. Stojąc w korku mamy poczucie, że oczy wszystkich skierowane są w naszą stronę. We wnętrzu jest już znacznie bardziej tradycyjnie. Żadnych szalonych pomysłów, wszystkie przyrządy rozmieszczone w miarę intuicyjnie, ergonomia jak na koreańskie auto stoi na naprawdę przyzwoitym poziomie. Nawet w kwestii materiałów użytych do wykończenia, trudno nie zauważyć postępu. Są twarde i szorstkie, ale sprawiają wrażenie długowiecznych. Jedyną ekstrawagancją jest dźwignia hamulca ręcznego, której osobliwy i nie do końca praktyczny kształt przypomina rękojeść rapieru. W SsangYongu siedzi się bardzo wysoko i tylko kierowcy dostawczaków mogą zajrzeć Ci do środka w korku. Dzięki temu łatwo poczuć się jak pan i władca szosy. Actyon wyposażony jest w dołączany napęd na 4 koła, który znakomicie spisuje się w terenie. To tak naprawdę prawdziwa terenówka, co tłumaczy szorstkie materiały i wysoką krawędź załadunku. Tylko dlaczego przez awangardową stylizację tył nadwozia jest tak okropnie niepraktyczny? Widoczność do tyłu jest symboliczna, a bagażnik Actyona może mieć kompleksy wobec niejednego kompaktu.
Przeciwnie Opel Antara – to auto zaprojektowane dla ludzi aktywnych. 370-litrowy bagażnik ma wiele możliwości ustawienia. Naszym faworytem jest opcjonalny system Flex-Fix ? szuflada wysuwana z tyłu pojazdu, na której możemy umocować rowery. Proste, a jakże praktyczne rozwiązanie. To się nazywa ergonomia! W środku Antara kipi od elementów przeniesionych żywcem z innych modeli Opla. Przyzwyczaiłeś się już i lubisz swoją służbową Vectrę? Poczujesz się jak u siebie.
Plus za wygodne siedzenia i dużo schowków. Antara prezentuje się z zewnątrz bardzo reprezentacyjnie. Chromowane elementy dodają elegancji a stonowane kolory lakieru, dostojności. O ile z SsangYonga możemy śmiało wysiadać w kaloszach i kangurce, tak stojąc przy Oplu, w czym innym niż polo Ralpha Laurena, czujesz się po prostu głupio. Ten samochód świetnie zaprezentuje się na podjeździe pod twoim domem. A jak się nim jeździ? Dołączany napęd na 4 koła przydaje się w zasadzie tylko na jezdni, auto jest dobrze wyważone i świetnie trzyma się drogi. Natomiast gdy zjedziemy z ?asfaltówki?, Opel rozczarowuje, na błocie czy w piachu Actyon wyprzedzi go w mgnieniu oka. Na co dzień najwyżej lekki szuter po drodze do domu, nic więcej.
VW Tiguan to jeden z najnowszych niedużych SUV-ów. Niemiecki koncern długo czekał z wejściem w ten segment rynku, ale gdy już to zrobił, znakomicie się do tego przygotował. Z zewnątrz samochód bardzo przypomina większego brata Touarega, od którego już tylko krok do bliźniaczego Porsche Cayenne. Z takim rodowodem, w tej klasie aut jest to start z wysokiego C. Elegancka, robiąca wrażenie stylizacja wreszcie idzie również w parze z designem wnętrza. Nie jest kopią z innych VW tylko bardziej wariacją na temat. Doskonałe materiały wykończeniowe sprawiają, że w Tiguanie czujemy się jak w znacznie droższym pojeździe. Mocną stroną VW jest także przeniesienie napędu. Można narzekać, że to tradycyjnie tylko Haldex, ale najnowszej generacji. Układ zapewnia stały napęd na 4 koła w proporcji 90/10 i możliwość nawet całkowitego dołączenia tyłu. Znakomicie sprawdza się to w praktyce i jest złotym środkiem pomiędzy zużyciem paliwa a wykorzystaniem możliwości trakcyjnych napędu. Tiguan jest bardzo wygodny w długich trasach, pozycja za kierownicą jest wzorowa, układ kierowniczy bardzo wrażliwy na każdy ruch, a zawieszenie idealne do jazdy w lekkim terenie, jak również w szybkich łukach. Przy zakupie tego modelu Volkswagen oferuje bardzo wiele możliwości wyboru. Lista opcji jest długa i pomimo, że większość z nich jest warta dodatkowych pieniędzy (np. świetny system audio z głośnikami Dynaudio), to jednak niepokoi konieczność dopłacania za dodatkowe schowki i inne elementy wnętrza. Przy zakupieniu pełnej opcji wyposażenia, cena Tiguana zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do poziomu, za który możemy nabyć większego Touarega.
Oddzielnie wypada porównać jednostki napędowe wykorzystane w naszych trzech autach testowych. Każda z nich jest wyposażona we wtryski oparte na technologii common rail. Zdecydowanie najlepszą elastycznością odznacza się jednostka VW. Po wielu latach wykorzystywania pompowtryskiwaczy, koncern wreszcie poddał się uznając to rozwiązanie za mniej korzystne. W nowym Tiguanie widać, że było warto. Kultura pracy jest naprawdę doskonała jak na silnik Diesla. Co prawda auto zaczyna przyspieszać na serio dopiero od ok. 3000 obrotów ale zestopniowanie automatycznej 6-biegowej skrzyni sprawia, że auto jest naprawdę dynamiczne. Podobnie Opel ? nominalnie legitymujący się mocą 150KM, jest również zwinny i nie brakuje mu mocy. Skrzynia automatyczna jest jednak jak z poprzedniej epoki, na zmianę biegu czekamy z utęsknieniem a w ciasnym zakręcie nieraz ze śmiercią w oczach. Z kolei jednostka SsangYonga, która karierę zaczynała jeszcze w Mercedesie jest przykładem kompletnie odmiennego podejścia. Jest to typowy silnik z samochodu terenowego. Zakres optymalnych obrotów to jedynie 1500-3000. Odcięcie następuje bardzo szybko, a kierowca zmuszony jest do nieustającego wachlowania biegami. Nie możemy bezpośrednio porównać skrzyni biegów, ponieważ testowany egzemplarz był wyposażony w wersję manualną. Sprawiała ona wrażenie bardzo wytrzymałej, ciężka praca lewarka przypomina nam, że żywiołem tego auta nie jest jazda po mieście.
Za porównywalne pieniądze możemy mieć zupełnie różne samochody. Jeśli nasz pracodawca przyzwyczaił nas do Opli, a wygląd jest dla nas wszystkim, będziemy zadowoleni z Antary. Jeśli mieszkamy daleko za miastem, a nasza droga do pracy prowadzi przez wzgórza, doliny i górskie strumienie, dobrym rozwiązaniem będzie Actyon. Natomiast, jeśli chcemy czegoś pomiędzy, co połączy przyjemne z pożytecznym i będzie tym co SUV reprezentuje już swoją nazwą ? Tiguan to świetny wybór.
Tekst: Rafał Zomerfeld, Andrzej Ziembicki/Total Fun . Artykuł ukazał się w magazynie Total Fun.
| Dane techniczne producentów | SsangYong Actyon 200 XDi | Opel Antara 2.0CDTI | VW Tiguan 2,0TDI |
|---|---|---|---|
| Silnik | turbodiesel R4 | turbodiesel R4 | turbodiesel R4 |
| Pojemność | 1998 ccm | 1991 ccm | 1986 ccm |
| Moc maksymalna | 141 KM | 150 KM | 140 KM |
| Maks. moment obr. | 310 Nm | 320 Nm | 320 Nm |
| Napęd | tylny, dołączany przedni | przedni, dołączany tylny | stały 4x4 |
| Pojemność bagażnika | 467l | 370l | 470l |
| Spalanie średnie | 7,8l/100km | 7,5l/100km | 7,2l/100km |
| Prędkość maksymalna | 175 km/h | 178 km/h | 186 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 13,4 s | 12,1 s | 10,7 s |