Super tapetka
 

Renault Pour Homme – test samochodu Renault Laguna Coupe 2,0 DCI

25 mar | Rafal Zomerfeld | Tagi:, ,

Odwracacz głów. Klasyczny bulwarowiec. Niedrogie GT z prawdziwego zdarzenia. Eleganckie, modne coupe rodem z Francji. Auto dla estetów, którzy niekoniecznie mają węża w kieszeni. To wszystko synonimy najnowszej propozycji od Renault – Laguny Coupe.

W Europie wróciła moda na coupe. Na przestrzeni kilku ostatnich lat większość producentów samochodów wzbogaciło ofertę o modele będące klasycznymi przedstawicielami gatunku lub wariacją stylistów na temat dwudrzwiowego nadwozia. Wreszcie do tej grupy dołączyło też francuskie Renault. Bazując na najbardziej udanym swoim aucie ostatnich lat – Lagunie, Renault postanowiło stworzyć auto, które nie będzie bało się konkurencji. W założeniu ma stanąć w szranki nie tylko z Peugeotem 407 czy Alfą Romeo GT, ale także sięgnąć znacznie wyżej, do segmentu premium, gdzie czekają BMW serii 3, Mercedes CLK czy znakomite Audi A5.

Aston Martin po francusku

Niejednemu Laguna Coupe z zewnątrz spodoba się tak bardzo, że nawet o klasę droższe auta niemieckie odpadną w przedbiegach. Styliści Renault wykonali kawał dobrej roboty. Niezwykle agresywny przód pojazdu przypomina szczerzącego zęby rekina podczas ataku. Tył z kolei nieustająco budzi skojarzenia z Astonem Martinem. Chyba ciężko o lepszy komplement… Z profilu możemy docenić masywną, lecz harmonijną linię auta. Przyznać jednak trzeba, że jest to samochód wybitnie męski. Znacznie lepiej wygląda w nim modny mężczyzna i to chyba głównie ten target skusi się na nową Lagunę Coupe. To prawda, że elegancki Francuz jest potężny – długością dorównuje większości przedstawicieli klasy średniej sprzed kilku lat. Lecz dzięki kilku sprytnym zabiegom, auto bynajmniej nie straciło na poręczności, jest dobrym wyważeniem pomiędzy zwinnym samochodem do miasta, na który wszyscy zwrócą uwagę w porannym korku, a wygodnym i konkretnym GT idealnym na długie, szybkie trasy.

Liczy się wnętrze

Skąd my to znamy? Praktycznie całe wnętrze przeniesiono ze sportowej odmiany Laguny GT. Z pewnością nie są to złe wieści. To jedno z najlepszych wnętrz, jakie może nam się przytrafić w obecnie produkowanych samochodach tej klasy. Bardzo dobra ergonomia oraz stylistyka i materiały śmiało rzucające rękawicę klasie premium. Znakomite aluminiowe wstawki, nakładki na pedały oraz wyśmienita mała kierownica o sportowym kształcie sprawią, że nie będziemy się w tym aucie nudzić. Kubełkowe fotele utrzymają w miejscu nawet tęższych fanów ostrych zakrętów. Wart zauważenia jest także opcjonalny system audio firmy Bose. To naprawdę świetny sprzęt, zdecydowanie warto dopłacić za taką orgię dźwięków.

8,5 s do setki

Testowaną przez nas Lagunę wyposażono w 178-konnego turbodiesla o pojemności 2 litrów. To dobry wybór, gdyż nie podnosi znacznie ceny w stosunku do podstawowej wersji auta a zarazem zapewnia dużo lepszą elastyczność oraz tańszą eksploatację. Co prawda, katalogowe zużycie paliwa 8,6l/100km można wsadzić między bajki, ale jeżeli pedał gazu nie pracuje wyłącznie w położeniach 0-1, da się zejść poniżej 10l. Osiągi są zadowalające – setka w 8,5 sekundy w aucie ważącym ponad półtorej tony stanowi naprawdę godny wynik. No właśnie – półtorej tony. To pierwsza z dużych wad Laguny. Z racji swojej masy auto jest dość ospałe, do rozpędzenia potrzebuje potężnego momentu, a do wyhamowania – dużych hamulców. Całe szczęście, że je ma. Nie byłoby jeszcze tak źle z masą, gdyby nie jej rozkład. Auto ma napęd na przód. W coupe to poważna wada numer dwa. Tym samochodem nie da się jeździć z równie dużą frajdą, jak choćby napędzane na tył BMW serii 3 czy czteronapędowe Audi A5 quattro. Przeważająca przednią część nadwozia masa pojazdu sprawia, że auto jest wyjątkowo podsterowne, na każdym szybko zaatakowanym zakręcie płuży i ratują je tylko elektroniczne wspomagacze. To tłumaczy zastosowanie ich w tak dużej ilości. Najnowszy jest sprytny układ 4 skrętnych kół 4CONTROL znany już z Laguny GT. To znakomite rozwiązanie zapewnia bardzo dobrą trakcję – dzięki niemu auto może dużo szybciej pokonywać ciasne zakręty, jest zwinne i nadzwyczaj zwrotne. Tak więc dla kogoś, kto podczas szybkich zakrętów, pokonywanych zgodnie z prawidłami driftingu, nie planuje oglądania drogi przez boczne okna swojego samochodu – Laguna będzie dobrym wyborem.

Czapki z głów…

Renault Laguna Coupe to bardzo dobry samochód. Jest jednym z najlepiej dopracowanych modeli Renault, jakimi dane nam było jeździć. Poziom wykonania oraz stylistyczna atrakcyjność predestynują je do odwrócenia bardzo wielu głów, a to przecież główne zadanie coupe. Jeśli tylko nie będziemy oczekiwać samochodu sportowego, ciężko się będzie na Lagunie zawieść. Aha, jeszcze jedno. Ten samochód bardzo podoba się kobietom…

Artykuł ukazał sie również na łamach magazynu Total Fun.

Dodaj komentarz